Manual. A co to takiego?

Dzisiaj chciałbym poruszyć pewien temat dotyczący tego, jak robimy zdjęcia. W jaki sposób wykorzystujemy nasz aparat fotograficzny?

Dlaczego podejmuję akurat ten temat? Przede wszystkim uznałem, że część z Was może być zainteresowana tym. Wielokrotnie bywam na rozmaitych imprezach i widuję ludzi z lustrzankami (lub bezlusterkowcami), a potem oglądam ich zdjęcia w internecie. Podpatruję też sposób, w jaki wykonują swoje zdjęcia. Różnie to wygląda. Niejednokrotnie jednak widzę, że zdjęcia robione są w trybie automatycznym, gdzie wszystkie decyzje podejmuje za nas nasz aparat fotograficzny.

Żeby zacząć robić świadomie zdjęcia trzeba odejść od trybu automatycznego

Przede wszystkim, żeby zacząć robić świadomie zdjęcia trzeba odejść od trybu automatycznego. To jest pierwsza i fundamentalna sprawa. Mając aparat ustawiony na Auto jesteśmy skazani na przypadek. Zmieniając go na jeden z trybów manualnych rozpoczynamy prawdziwą przygodę z fotografią.

Muszę przyznać, że przez długi czas wykonywałem zdjęcia w jednym z trybów półautomatycznych (P, S i A), ale ostatecznie skończyłem z tym. Od pewnego czasu działam na M (czyli w pełnym manualu). I wiecie co jest najciekawsze w tym wszystkim? Wykonując zdjęcia w ten sposób kontroluję wszystko. Nie ukrywam, że początkowo bałem się tego i pierwsze zdjęcia były nieudane. Niemniej jednak po pewnym czasie operowałem odpowiednimi przyciskami i pokrętłami już niemal bezproblemowo.

Manual sprawdza się przede wszystkim w fotografii portretowej i takiej, w której nie goni nas czas i możemy wcześniej przygotować nasz aparat, a światło nie będzie się zbytnio zmieniało.

W przypadku fotografii sportowej na otwartym terenie jest trochę kłopotów, ale i je idzie wyeliminować, jeśli nabędzie się trochę wprawy.

Co mogę wszystkim posiadaczom poważniejszych aparatów poradzić, to odejście od trybu automatycznego. To pozwoli Wam odkryć fotografię na nowo. Zobaczycie, co da Wam zmiana jednego parametru i jak to wpłynie na pozostałe. Np. jakie konsekwencje będzie miała zmiana przysłony powiedzmy z ƒ8 na ƒ2.8. I co zrobić, gdy przy takiej przysłonie zdjęcie będzie zbyt jasne?

A może fotografujecie swoje dzieci w ruchu i za każdym razem zdjęcia wychodzą Wam poruszone, a ostrość zatrzymuje się np. za poruszającymi się obiektami? I tutaj dochodzimy do problemu. Automatyka aparatu nie wie, że Wy chcecie fotografować akurat obiekt w ruchu. Dlatego tak ważna jest manualna obsługa aparatu, w której to Wy decydujecie, co i jak chcecie pokazać na zdjęciu.

Robienie zdjęć w ruchu wymaga pewnej zręczności i praktyki. Znając jednak możliwości swojego aparatu sami możemy zdecydować, co w kadrze ma być ostre, a co ma pozostać poza jej obszarem. Dzięki temu możemy pokazać odbiorcy, na czym (lub na kim w tym wypadku) należy skupić uwagę / fot. Krystian Janik

Kolejny przykład. Mamy piękny zachód słońca, który na wielu zdjęciach wygląda pięknie, a na naszym źle, a dodatkowo wszystko jest rozmyte. Tutaj, oprócz trybu manualnego, na pewno z pomocą przyjdzie nam statyw, a być może nawet filtry na obiektyw, ale to jest już temat na inne opowiadanie.

Zastanówmy się nad kolejnym przykładem. Jesteśmy gdzieś na wycieczce i widzimy piękną fontannę, którą chcemy uwiecznić na zdjęciu. Niestety, nie udaje nam się to, ponieważ przy ładnej pogodzie kropelki wody zostają zamrożone, a my chcielibyśmy uzyskać efekt odwrotny, czyli wodę rozmytą. Tutaj nawet statyw nam nie pomoże, jeśli nie zmienimy tego w ustawieniach.

Przestawienie się na tryb ręczny to pierwsza kwestia, od której powinniśmy zacząć. Druga to rezygnacja z używania wbudowanej lampy błyskowej, która powoduje, że nasze zdjęcia są płaskie, bez wyrazu, a bohaterowie zdjęcia straszą czerwonymi oczami. Sami nie chcielibyśmy być widoczni na takich zdjęciach, więc nie róbmy tej przykrości innym. Niestety, bardzo często widzę, że używamy tej lampy, by doświetlić pierwszy plan.

Pewnie niektórzy z Was od razu powiedzą: – Ale bez lampy się nie da, bo zdjęcia wyjdą ciemne.

W bardzo wielu sytuacjach da się zrobić dobre zdjęcie bez lampy.

Ja odpowiem w ten sposób: w bardzo wielu sytuacjach da się zrobić dobre zdjęcie bez lampy. Musimy jednak podjąć kilka decyzji przy użyciu trybu manualnego. Warto podjąć decyzję, czy chcemy zdjęcie np. lekko zaszumione, ale doświetlone naturalnie, czy chcemy mieć mocno oświetlony pierwszy plan, ale ludzie na zdjęciach będą mieli czerwone oczy, a zdjęcia będą płaskie.

Na te i wiele innych kwestii są tysiące odpowiedzi w internecie. Zdaję sobie sprawę, że ilość informacji może przytłaczać. I mnie też przytłaczała. Niemniej jednak, krok po kroku zacząłem się tym wszystkim interesować, analizować i wyciągać wnioski. No i udało mi się to pojąć.

Jeśli macie chęć na jakieś wpisy edukacyjne w tej kwestii, dajcie znać. Chętnie poruszę te tematy i spróbuję w możliwie prosty sposób opisać różne zależności i podzielę się z Wami informacjami, jak wyeliminować najbardziej podstawowe błędy.

Zainteresował Cię wpis?

Jeśli zainteresował Cię ten wpis, nie wahaj się podzielić nim w innych mediach społecznościowych. Zachęcamy także do polubienia naszego profilu na Facebooku!

Dodaj komentarz